sobota, 5 maja 2012

ROZDZIAŁ 5

        O godzinie 14:15 wszyscy imprezowicze, w ciężkim stanie rozeszli się do swoich domów. Emily i Susan w tym czasie próbowały ogarnąć dom.
        * Perspektywa Susan
- Gdzie jest ten cholerny pilot ? - spytała mnie leżąca na sofie przyjaciółka.
- Chyba nie masz zamiar leżeć teraz na kanapie, kiedy czeka nas tyle roboty ?! - wygarnęłam zdziwiona.
- Wiesz ? Tak sobie teraz myślę ... Może wynajmiemy agencje sprzątającą ? Przecież my będziemy sprzątać ten bajzer wieki !
- Dobry pomysł ! Najlepiej było by, gdyby przysłali nam jakiegoś seksownego sprzątacza. - zaproponowałam uśmiechnięta.
Emily drgnęła brwiami ( podobnie jak Liam ) co oznaczało, że się zgadza. Skierowałam się w stronę szafki, skąd wyjęłam gazetę. Otworzyłam i szukałam w niej jakiegoś numeru do agencji sprzątającej. Niczego niestety nie znalazłam. Wyjęłam kolejną. Wzięłam ją do ręki. Wyleciały mi z niej wizytówki. Pierwsza była ogłoszeniem nowej restauracji w naszej okolicy. Druga to był strzał w dziesiątkę ! Była to wizytówka agencji sprzątającej w Londynie. Emily podała mi telefon. Wolno podyktowała numer i zadzwoniłam.
- Witam. Dodzwoniła się pani do agencji sprzątającej " Purity and You ! ". Słucham ?
-  Dzień dobry. Chciałabym skorzystać z pańskiej oferty. Czy mógłby przyjechać jakiś sprzątacz ?
- Tak, oczywiście. Gdzie pani mieszka ?
Podałam dziewczynie nasz adres i numer telefonu.
- Dobrze. Ekipa przyjedzie za około godzinę. Do widzenia.
-  Pa.
Dziewczyna o sympatycznym głosie rozłączyła się.
- No to sprawa załatwiona ! Ja idę do łazienki się trochę ogarnąć. - powiedziała Emily.
- Spoko. Przejdę się do sklepu, bo sok pomidorowy mi się skończył. Nie zamykam domu ! - odparłam dziewczynie, która powoli szła w stronę łazienki.
Założyłam zielone trampki i wyszłam. poszłam w stronę sklepu mijając licznych pieszych i rowerzystów. Przeszłam przez obrotowe drzwi. Udałam się do przedziału z sokami. Wzięłam dwa litrowe napoje i poszłam do kasy. Kasjerka skasowała butelki, zapłaciłam i powoli szłam do domu. Po piętnastu minutach wchodziłam już do mieszkania. Zdjęłam buty i przysiadłam się do siedzącej w salonie Emily.
- Jeszcze nie przyjechał ? - spytałam.
- Nie no. Jeszcze nie. Przecież dopiero pół godziny minęło.
- Fakt. Włączę muzykę, bo tak jakoś cicho tu.
Wzięłam do ręki pilota i włączyłam One Direction " Moments".
- Nie ! Proszę ! Tylko nie to ! Zaraz będę płakać !
Ta piosenka, chyba u wszystkich prawdziwych Directioners wywołuje łzy. Przełączyłam na następną piosenkę, którą była " Torn" w wykonaniu chłopaków, jeszcze za czasów " X Factor'a " .
 - Muszę Ci coś powiedzieć... - powiedziała nie pewnie " siostra ".
- Co ?! Co się stało ?! - wykrzyknęłam.
Zawsze kiedy ona tak mówi to coś się złego stało.
- Wczoraj, znaczy chyba dzisiaj, nie pamiętam - zaśmiała się - Martin powiedział mi ...
Dziewczyna wzięła głęboki oddech i z zamkniętymi oczami powiedziała :
- Że chcę ze mną być !!!
- Żartujesz ?! - zaczęłam się śmiać - Ty i On ?! Ale suchara walłaś !
- Serio ! Powiedziałam, że nie chcę niszczyć naszej przyjaźni i bla,bla,bla...
- Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Ciebie i Jergo. Przecież to dwa inne światy !
- Ja to wiem. Jemu to powiedz... - rzekła stanowczo.
- Może sok ? - zaproponowałam.
- No pewnie.
Wyłożyłam z reklamówki napój i wlałam go do szklanek. Wzięłam je do rąk i postawiłam na stoliku. Emily bez wahania jednym łykiem wypiła sok. Leżałyśmy na kanapie kilkanaście minut, kiedy usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.
- To kto idzie ? - powiedziałam lekko podniecona.
- Ja mogę ! - odparła uśmiechnięta dziewczyna poprawiająca bluzkę.Otwarła drzwi i wybuchnęła drażliwym śmiechem. Nie wiedziałam o co jej chodzi, aż nie zobaczyłam starego, niskiego mężczyzny.
- Dzień dobry - powiedział piskliwym głosem.
- Pan do sprzątania ? - spytałam nie powstrzymywając się od śmiechu. - To proszę tutaj. - wskazałam na salon.
Mężczyzna zrobił tak wielkie oczy, jakby nigdy nie widział takiego bałaganu. Osobnik miał siwe włosy, ogromny, czerwony nos. Ubrany był w białą koszulę i czarne dżinsy. W ręku trzymał przyrządy do sprzątania, ścierki i tym podobne. Szybko pobiegłyśmy do pokoju Emily , wskoczyłyśmy na ogromne łóżko i cały czas równym tonem się śmiałyśmy. W pewnym momencie nasz chichot przerodził się w "rżenie".
- Zawsze spoko. - powiedziałam.
- Bardzo. - wyolbrzymiła przyjaciółka - Ja myślałam, że tu jakieś ciacho przyjedzie, a nie gościu w wieku mojego dziadka !
- No tak. Może zadzwonimy do naszych balangowiczów jak się czują ?
- Ok. Spoko. Już się boję.
Wzięłam telefon i po kolei dzwoniłyśmy do znajomych. Z odpowiedzi na zadane pytania wynikało, że nie jest za dobrze. Kacyk, bóle nóg i głowy i wiele, wiele innych. Po prostu impreza u Susan i Emily ! Minęła 18:00. Leżąc na łóżku i w pewien sposób się lecząc bo urodzinach usłyszałyśmy pewien głos.
- Hallo ! - krzyczał mężczyzna.
Wyszłyśmy z przytulnego pokoju i poszłyśmy do niego. Wchodząc do salonu, zrobiłyśmy tak wielkie oczy jak  gościu, gdy zobaczył ten bałagan. Wszystko aż lśniło ! Jeszcze nigdy nie miałyśmy tam tak czysto ! Zapłaciłyśmy mężczyźnie należne pieniądze, a ten zaś wyszedł. Emily zrobiła kolację - tosty. Zjadłyśmy i jak zwykle rozleniwiłyśmy się na kanapie przy dobrej muzyce, aż nagle...

-----------------------------------------------------------------------------------------
Siema :D A to znowu ja ( Bernadka ) pisałam. Zuza nadrobi pisanie w następnych ( ciekawszych ) rozdziałach. Zdradzę Wam tylko, że za niedługo koncert !! :333 Podoba się ? :] Piszcie komenty, prosimyyyyyyy.. 


Kochamy Was:*





18 komentarzy:

  1. Świetnyy ! *-*
    @Agniesiaaa1D Mój TT XD

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3 :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też. HAHAHA. Zula ma go napisać, a jak to mi się tłumaczy " Nie ma weny" Haha. :D Dlatego.. Zuza,piszę to specjalnie na forum xd NAPISZ COŚ KOBITOO !! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra, dobra nie martwcie sie xD kiedys to zrobie,mam nadzieje ze do wtorku mmie wena najdzie hahah i jeszce raz sory WYBACZCIE MI

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszymy się, że Wam się podoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale mega! czekam na następny rozdział i zapraszam do siebie :)
    http://lying-naked-on-the-floor.blogspot.com/
    ~aza

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniale piszesz ;)
    oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  8. To do mnie czy do Zuzi ? :) / Bernadka ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny. Czekam na kolejne rozdziały :DD

    OdpowiedzUsuń
  10. xNiallerCondax13 maja 2012 11:29

    Dopiero zaczęłam czytać, a już mi się podoba ! *_*
    Zajebisty . < 3
    Czekam na następny . ; ) xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Super :]
    Harold_890

    OdpowiedzUsuń
  12. SUPER !!
    z niecierpliwością czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajnie się czyta;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki :P Mam nadzieję, że będzie tak dalej się Wam podobał :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Biedny pan sprzątacz, wyśmiały go... xD Ale dziewczyn jeszcze bardziej mi szkoda, myślały, że jakiś mega przystojniak przyjdzie, a tu stary zgredzio :(
    Dzięki za rozdział;)
    @kotecek_

    OdpowiedzUsuń
  16. heh krasnoludek do was zawitał a wy się o złoto nie pytacie -.-"
    @Czeko600

    OdpowiedzUsuń